Home > Uncategorized > Wypowiedzenie – co warto wiedzieć (cz. 2)

Wypowiedzenie – co warto wiedzieć (cz. 2)

Post dotyczący wypowiedzenia (cz. 1) spotkał się z dużym zainteresowaniem Czytelników, stąd uznałam, że warto kontynuować temat i nie odkładać na później. Moje posty nie zastąpią wiedzy wynikającej ze znajomości Kodeksu Pracy, mam jednak nadzieję, że przybliżą przynajmniej niektóre zagadnienia i zmotywują do poznania zarówno określonych prawem pracy obowiązków, jak i praw i zachęcą do lektury Kodeksu Pracy.

Ważne – Kodeks Pracy nie ma odniesienia do osób “samozatrudniajacych się”, czyli prowadzących jednoosobową działalność gospodarczą i mających kontrakt z firmą (praca jak na etacie, a rozliczanie na podstawie faktur). Warto o tym wiedzieć i pamiętać.

Pisałam w części pierwszej o wypowiedzeniu pracy z przyczyn leżących po stronie pracownika, z zachowaniem okresu wypowiedzenia. Dziś trochę o tzw. „dyscyplinarce”.  Chodzi o rozwiązanie umowy bez wypowiedzenia z winy pracownika, z pominięciem okresu wypowiedzenia.

Przeczytajcie bardzo uważnie Kodeks Pracy. Ono dotyczy wyraźnego ciężkiego naruszenia obowiązków. Wtedy nie ma okresu wypowiedzenia.  To działa natychmiastowo.

KP Art. 52. § 1. Pracodawca może rozwiązać umowę o pracę bez wypowiedzenia z winy pracownika w razie:

1) ciężkiego naruszenia przez pracownika podstawowych obowiązków pracowniczych,

2) popełnienia przez pracownika w czasie trwania umowy o pracę przestępstwa, które uniemożliwia dalsze zatrudnianie go na zajmowanym stanowisku, jeżeli przestępstwo jest oczywiste lub zostało stwierdzone prawomocnym wyrokiem,

3) zawinionej przez pracownika utraty uprawnień koniecznych do wykonywania pracy na zajmowanym stanowisku.

§ 2. Rozwiązanie umowy o pracę bez wypowiedzenia z winy pracownika nie może nastąpić po upływie 1 miesiąca od uzyskania przez pracodawcę wiadomości o okoliczności uzasadniającej rozwiązanie umowy.

Bardzo ważne jest szczególnie dokładne i precyzyjne określenie przyczyny przez pracodawcę. Na piśmie!  Przyczyna ma być konkretna i prawdziwa. Warto wiedzieć, że:

  • Nawet jednorazowa nietrzeźwość pracownika jest ciężkim naruszeniem obowiązków. Dotyczy to nie tylko alkoholu, ale i innych środków odurzających.
  • Przywłaszczenie mienia pracodawcy jest zawsze ciężkim naruszeniem obowiązków, nawet jeśli nie jest przestępstwem w świetle prawa, a jedynie wykroczeniem (czyli nie jest ważne, jaka jest wartość przywłaszczonego mienia). Próba przywłaszczenia także jest takim naruszeniem.
  • Korzystanie z telefonu służbowego w celu niezgodnym z jego przeznaczeniem (inne niż do celów służbowych, np. udział w  konkursach sms-owych) – jeśli naraża pracodawcę na szkodę -  może być powodem natychmiastowego zwolnienia. Napisałam “jeśli”, bo są sytuacje, w których jest ustalone z pracodawcą, że używanie telefonu służbowego do celów prywatnych będzie rozliczane w określony sposób i odliczane np. od wynagrodzenia, wówczas według mnie raczej nie można mówić o narażeniu pracodawcy na szkodę.
  • Odmowa wykonania polecenia służbowego może stanowić przyczynę zwolnienia dyscyplinarnego, bez potrzeby uprzedniego stosowania kar porządkowych (może, ale nie musi). Pracownik może oczywiście odnieść się na piśmie do otrzymanego polecenia i napisać, że np. w jego ocenie i zgodnie z jego najlepszą wiedzą wykonanie takiego polecenia naraża firmę na określone szkody (jeśli tak jest), niemniej nie może odmówić wykonania polecenia. Pisząc taką informację, pracownik  ma potem podstawę do ewentualnego bronienia swoich praw, gdyby rzeczywiście w efekcie wykonania takiego polecenia skutki były niekorzystne dla firmy, a pracownik był za to pociągany do odpowiedzialności.
  • Nieosiągnięcie zamierzonych rezultatów nie mogą być oceniane jako ciężkie naruszenie podstawowych obowiązków w rozumieniu art. 52 KP. Jeśli zatem nie osiągasz efektów pożądanych przez pracodawcę – pracodawca nie może Cię zwolnic dyscyplinarnie, ale może to zrobić w trybie zwykłym, jeśli wykaże, że jest to wynikiem zaniedbań czy np. braku wystarczających kompetencji.
  • Regulamin pracy nie stoi ponad prawem, a więc powinien uwzględniać / honorować obowiązujący KP.

Regulamin pracy w danej firmie i Kodeks Pracy to lektury obowiązkowe dla każdego pracownika! Kodeks jest dostępny w Internecie. Regulamin nie może być sprzeczny z obowiązującym prawem, wiec i z Kodeksem.  Polecam każdemu, kto jest zatrudniony na umowę o pracę te lektury. Kodeks został opracowany, by chronić prawa pracowników i określać ich obowiązki wobec pracodawcy.

Wiedza o swoich prawach i świadomość posiadania określonych praw oraz obowiązków ułatwia zadbanie o własny interes nawet w krytycznym momencie.

Pozdrawiam Wszystkich i życzę, byście nie musieli nigdy korzystać z tej „lekcji”.

Ewa

Ewa Wytrążek Uncategorized , , , , ,

  1. Marzec 27th, 2010 at 22:42 | #1

    Witajcie,
    właśnie przed chwilą znalazłam ciekawy artykuł o tym, czym może się zakończyć praca dla konkurencji w okresie trwania karencji. Warto wiec zastanawiać się poważnie, zanim podpisze się deklaracje tego typu.
    http://www.dziennik.pl/gospodarka/article520823/Przeszedl_do_konkurencji_Sad_go_zwolnil_z_pracy.html

    Znalazłam też informacje o tym, jak zwalniani pracownicy okradają byłych pracodawców – z zemsty. http://www.dziennik.pl/wydarzenia/article328175/Zwalniani_mszcza_sie_okradajac_firmy.html
    Ten tekst ma swoje komentarze na wykopie i te komentarze mnie szokują – jak łatwo się rozgrzeszamy z okradania pracodawcy. Wszak np. tworzona przez nas baza klientów jest własnością firmy, za co firma nam zapłaciła w wynagrodzeniu…. komentarze są tutaj http://www.wykop.pl/link/185935/jak-polacy-mszcza-sie-za-zwolnienia-z-pracy/

    Pozdrawiam,
    Ewa

  2. Antek
    Marzec 29th, 2010 at 09:28 | #2

    Witam,
    z zainteresowaniem przeczytalem komentarze na wykopie. Jednak mam nadzieje ze tam wypowiadali sie wylacznie ci ktozi cos skradli a uczciwym ludziom bylo oczywiste ze kradziez to zle i ze nie ma o czym sie wypowiadac.
    Czesto pracownikom jest ograniczony dostep do niektorych resorsow. Informatycy, ci to dopiero moga skrasc czesto prawie wszystko. Ale przeciez to nie tylko kradziez, to i etyka zawodowa oraz budowanie wlasnej reputacji na rynku. Nie wyobrazam ze bym przyszedl do nowego pracodawcy z jakimis danymi. Nie moge sobie wyobrazic pracodawcy ktory by mnie zatrudnil. Jakies to takie glupie i krotkowzroczne.

    Antek

  3. Marzec 29th, 2010 at 15:06 | #3

    Antku,

    zwracasz w soim komentarzu uwagę na bardzo ważne sprawy:
    “etyka zawodowa oraz budowanie wlasnej reputacji na rynku”.

    oraz

    “Nie wyobrazam ze bym przyszedl do nowego pracodawcy z jakimis danymi. Nie moge sobie wyobrazic pracodawcy ktory by mnie zatrudnil. Jakies to takie glupie i krotkowzroczne.”
    To są działania nieetyczne i krótkowzroczne, niemniej są praktykowane – niestety.
    To ważne, by zwracać na to uwagę.

    Dziękuję za Twój komentarz. Przy okazji – byl to 200. komentarz na tym blogu :-)

  4. Pawel Kuriata
    Marzec 29th, 2010 at 21:08 | #4

    “Kodeks został opracowany, by chronić prawa pracowników. ”
    Szczerze mówiąc, jako przyszły pracodawca (mam nadzieję) nie za bardzo podoba mi się odgórne narzucanie zasad przez prawo na to, kiedy mogę i na jakich zasadach zwolnić pracownika.
    Oczywiście, pracownik ma swoje prawa, ale również pracodawca je ma. Jeżeli kontrakt z pracownikiem jest na czas nie określony, to dlaczego ja nie mam prawa go zwolnić, nawet jeżeli jest super pracownikiem i nie zatrudnić swojego kuzna (przykład)? Moja firma, więc mogę decydować komu chcę oddawać swoje pieniądze na pensje, prawda? ;)
    Etyka w takiej sytuacji to już inna sprawa, ale moim zdaniem wolność ponad wszystkim. Kodeks mnie nie powinien zmuszać do trzymania kogoś, nawet jak dobrze spełnia obowiązki. :)

    Pozdrawiam.

  5. Olga
    Marzec 29th, 2010 at 21:25 | #5

    Ja się spotkałam z odwrotną sytuacją:
    - przełożeni nie mieli wystarczająco odwagi (czy czego jeszcze?) aby zwolnić dyscyplinarnie albo chociażby normalnie osobę na kierowniczym stanowisku, która zawaliła i to niejeden temat. Ja przez niego przez 2 miesiące nie dostawałam wypłaty.
    - nie mówiąc już o tym, że ktoś np trafił do działu w spadku po poprzednim kierowniku i jest poniżej przeciętnych wymagań a wręcz czasami jakiegokolwiek poziomu krytyki. Nie narusza podstawowych obowiązków, po prostu jest do kitu. I tu też jeszcze nie widziałam sytuacji aby ktoś zrobił porządek.
    Czy tak absurdalne sytuacje są przez to, że Kodeks broni pracownika aż czasami do przesady? Wydaje mi się, że tu trochę brakuje równowagi.

  6. Marzec 29th, 2010 at 21:49 | #6

    Paweł Kuriata,

    Twój komentarz czytam jako brak zgody na ograniczenie wolności pracodawcy. Napisałeś: “Kodeks mnie nie powinien zmuszać do trzymania kogoś, nawet jak dobrze spełnia obowiązki.” Kodeks nie zmusza do tego, choć nie daje pełnej swobody i wymaga zachowania pewnych form.

    Nie czuję się w tej chwili gotowa dyskutować, czy KP jest potrzebny, funkcjonalny i czy w takim kształcie jak aktualnie, choć pewnie ciekawa by to była dyskusja. Być może Czytelnicy są gotowi ją podjąć. :-)

    Olgo,

    napisałaś “Czy tak absurdalne sytuacje są przez to, że Kodeks broni pracownika aż czasami do przesady?” – ja nie obciążałabym Kodeksu odpowiedzialnością za takie sytuacje. Też ich sporo widziałam i nawet doświadczałam ich konsekwencji na własnej skórze :-) To raczej kwestia ludzi, którzy nieumiejętnie zarządzają firmą,nie widzą lub nie chcą widzieć pewnych sytuacji, bądź dla których interes firmy nie jest na pierwszym miejscu. W moim odczuciu to często brak kompetencji na stanowiskach kierowniczych i zarządczych.

    Pozdrawiam i dziękuję za Wasze komentarze.

    Ewa

  1. Brak jeszcze trackbacków